Ostatnio mój luby obchodził swoje święto, więc postanowiłam mu zrobić etui na klucze potrzebne do różnego rozkręcania i przykręcania śrubek w samochodzie. Kluczy uzbierało się sporo i już nie mieściły sie powoli w podręcznej skrzynce. Teraz można je wozić osobno w samochodzie np. w poblizu koła zapasowego - nie będa zajmować miejsca ani w skrzynce ani w przestrzeni bagażnikowej:) a zawsze będą pod ręką.
Tak wygląda zwinięte etui
a tak rozwinięte. Zostały jeszcze dwa miejsca na jeszcze nie dokompletowane klucze, które przybędą w swoim czasie.
A tak wygląda przód
Zrobiłam jeszcze jedno etui na klucze oczkowe, których jest również sporo jednak nie wyszło mi idealnie tak jak bym chciała i pewnie będę musiała zrobić jeszcze jedno więc nie wklejam zdjęć. Jako, że szyję od niedawna popełniłam kilka błędów i musze najpierw się zaastanowić i przemyśleć jaką formę wyciąć, żeby osiągnąć zamierzony efekt końcowy.
Pomysł zrodził się gdy przeglądałam różne prace i natrafiłam na etui na kredki dla dzieci.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz